3 sposoby jak jeść słodycze i nie tyć

Jak jeść słodycze i nie tyć…? Kto by nie chciał! 🙂 Oto 3 sposoby na to jak ogarnąć słodyczowy temat! I to bez dodatkowych fałdek! 🙂

Jak jeść słodycze i nie tyć #1: słodkie na co dzień

Jeśli lubisz słodki smak, to nie ma sensu z tego rezygnować, bo właściwie po co? Będziesz tylko miała poczucie, że musisz zrezygnować z czegoś, co uwielbiasz. I będziesz tęsknić. Słaba opcja.

Więc nie rezygnuj.

Zamiast tego – jedz słodkie – ale w wersji kontrolowanej!

I tak na przykład – wyznacz sobie (na pewien czas, nie do końca życia) jeden posiłek dziennie, który będziesz zjadała na słodko. Rób to regularnie i nie oszczędzaj na kaloriach. Niech to będzie normalny, pełnowartościowy posiłek – ale na słodko.

W ten sposób będziesz regularnie zaspokajać swoją ochotę na słodkie, ale w sposób, który będziesz kontrolować. A do tego ten posiłek kalorycznie wpisze się w Twój bilans – nie będzie więc stanowił dodatkowej, nadprogramowej przekąski. 

Sięgnij więc po kasze i inne ziarna, dodaj nabiał, owoce, orzechy i co tylko będzie Ci pasowało 🙂 A potem dopraw do wszystko porządną łyżką miodu lub innego zdrowego cukru. I jedz! Regularnie i codziennie – tak, żeby Twoje ciało mogło nasycić się słodkościami!

Pamiętaj też, żeby po jakimś czasie sprawdzić jak ma się Twój apetyt na słodkie – możliwe, że coś się zmieni!

Jak jeść słodycze i nie tyć #2: jeść świadomie, z uwagą, a nie pochłaniać

W tym sposobie na to jak jeść słodycze i nie tyć, idziemy w jakość zamiast ilość. 

To znaczy, że kiedy już jesz słodycze, to czerpiesz tego tyle przyjemności ile się tylko da! Dzięki temu nasycasz się mniejszymi ilościami i masz z tego o wiele więcej frajdy, niż gdybyś pochłaniała je bez czucia i kontaktu.

Innymi słowy – mówimy o mindful eating, czyli o uważnym jedzeniu. Zobacz ten artykuł i przeczytaj więcej o mindful eating.

W mindful eating chodzi tak naprawdę o UWAŻNOŚĆ na to, co jesz. Tak, żeby jedzenie było faktycznie JEDYNĄ rzeczą, którą w danym momencie robisz. I abyś była w 100% skupiona na tej czynności oraz jej ŚWIADOMA – nut smakowych, faktury, reakcji Twojego ciała…

Ale jak to się ma do jedzenia słodyczy? Otóż zmieniając swoje podejście i sposób jedzenia, zaczynamy często JEŚĆ MNIEJ. A to dlatego, że jedząc uważniej, szybciej zauważasz, kiedy masz dość. Wyraźniej czytasz sygnały z ciała, które mówią, że już wystarczy. A ponieważ jesz „całą sobą”, to takie doświadczenie jest bardziej intensywne. I może się okazać, że ochota na czekoladę skończy się po jednym rządku, zamiast po pół tabliczki.

jak jeść słodycze i nie tyć

Jak jeść słodycze i nie tyć #3: kwestia porcji, częstotliwości i równowagi

No bo od jednej krówki to raczej się nie roztyjesz, prawda?

Więc w 1 krówce (słownie: jednej) nie ma nic złego. No, może trochę chemii i syropu glukozowo-fruktozowego 😉

Ale poza tym figury Ci nie zrujnuje. 

I tu mamy taką krótką piłkę: jeść słodkie możesz – jakie tylko chcesz – ale to zależy od tego ILE i JAK CZĘSTO.

Te dwie rzeczy są bardzo często pomijane na rzecz tego CO jeść. A tymczasem, to nie jest tylko kwestia składników. To jest też kwestia ILOŚCI (a tym samym i częstotliwości).

A więc:

Krówki? Tak!

Torciki i serniczki? Tak!

Pizza i schabowy? Tak, tak tak! 🙂

Od tych rzeczy się NIE TYJE! Od tych rzeczy się tyje, jeśli je się ich ZBYT DUŻO I ZBYT CZĘSTO!

Dlatego trzecią rzeczą oprócz ilości i częstotliwości jest RÓWNOWAGA

Równowaga, czyli balans. Bo to nie jest tak, że codziennie musisz zjeść dokładnie tyle samo kalorii i składników odżywczych. Wystarczy, jeśli Ci się to zbilansuje w DŁUŻSZYM okresie czasu, np. tygodniowo. 

Jeśli więc jednego dnia wsuniesz wielki kawał urodzinowej bezy, a kolejne posiłki będą skromniejsze (choćby kolacja tego dnia, bo i tak będziesz zapchana bezą), to jest bardzo prawdopodobne, że Ci się kalorycznie wszystko wyrówna.

A jeśli czujesz, że się nie wyrówna jedzeniem, to dołożysz więcej ruchu.

Rzecz więc NIE w niejedzeniu, lecz znalezieniu takiej optymalnej częstotliwości i ilości, które będą bezpieczne:

  • dla Twojej linii (bo jeśli będzie za dużo, to pójdzie w boczki)
  • ale również dla Twojej głowy (bo jeśli będzie za mało, to będziesz miała poczucie restrykcji i wzrasta ryzyko niekontrolowanych „jazd” na jedzenie)

Czyli złoty środek 🙂

Jak możesz od dziś jeść słodycze i nie tyć?

Jeśli chcesz zacząć już dziś wprowadzać zmiany, to zacznij tylko od jednej rzeczy: od uważnego jedzenia. 

Niezależnie od tego, czy Twój następny posiłek to będzie vege-danie pełne składników odżywczych, czy fastfoodowy zestaw, czy czekoladowy batonik. Po prostu zjedz to, CZUJĄC SMAK JEDZENIA. Ale również – zwróć uwagę na swoje CIAŁO i jego reakcje.

Utrzymaj tą uważność przez jedną minutę – a już będzie nieźle. 

I sama sprawdź, na ile tak jest ciekawiej 🙂

Jeśli ten wpis Ci się podobał, udostępnij go – niech innym też się przyda!

jak jeść i nie tyć

Chcesz wiedzieć więcej jak to jest jeść wszystko i nie tyć?

Zobacz zmiany, jakie wprowadziłam w moje życie i co mi one dały!

CZEŚĆ, JESTEM MONIKA I UCZĘ JAK MOŻNA JEŚĆ WSZYSTKO I NIE TYĆ!
Jem co chcę Monika Górecka

Przez 10 lat byłam na ciągłych dietach, wiecznie się odchudzałam i wciąż myślałam o żarciu i kaloriach.
Dziś od blisko 15 lat jem wszystko, nie tyję i trzymam linię. Jestem psychodietetykiem i pomagam innym poukładać ich relacje z jedzeniem.

KURSO-KSIĄŻKA:
“MUSZĘ SIĘ ZA SIEBIE WZIĄĆ!
Zmień nawyki bez siły woli!

TO CI SIĘ MOŻE PRZYDAĆ:

INNE FAJNE ARTYKUŁY: